Makijaż ślubny, makijaż fotograficzny.

Tytułem wstępu – przyznaję, o makijażu mam niewielkie pojęcie (sic!), dla tego na ten temat wypowie się profesjonalistka, z którą miałem okazję wiele razy współpracować – Ewa Król-Praska. Pracę Ewy można zobaczyć na stronach: Strona www Ewy – Royal Beauty, oraz facebook-u: Facebook Ewy. Polecam odwiedzić i skorzystać z usług:-)

A teraz już tekst, który przygotowała Ewa:

Ślub to ważne wydarzenie w życiu każdego z nas. Przygotowania trwają najczęściej kilkanaście miesięcy. Dajemy sobie mnóstwo czasu by ten dzień był wyjątkowy i dobrze zapamiętany. Dlatego właśnie warto pomyśleć również o makijażystce, która wyczaruje piękny i trwały makijaż…

Makijaż ślubny to wbrew pozorom trudna sztuka. Najtrudniejsze jest by połączyć cechy różnych makijaży – do światła dziennego, wieczorowego i do sesji zdjęciowej. Co jest praktycznie niemożliwe. Wszystkie te makijaże są skrajnie różne, dlatego dobra wizażystka powinna jak najlepiej poznać klientkę, jej przyzwyczajenia oraz oczekiwania. Wtedy sukces jest w zasięgu ręki. Wybierając wizażystkę kierujmy się przede wszystkim tym, czy nas słucha… Należy również pamiętać, że makijaż delikatny na zdjęciach będzie niewidoczny, dlatego do ślubu preferuje się podkreślić oczy. By makijaż się trzymał musi zostać zachowana odpowiednia kolejność nakładania kosmetyków. Podkład i puder to konieczność, by wytrwał cały dzień i całą noc. Nie oczekujmy od takiego makijażu, że będzie niewidoczny dla oka, ale też nie popadajmy w skrajność, nikt przecież nie będzie oglądał nam twarzy z odległości kilku centymetrów :).

Cechy makijażu ślubnego:

  • wytrzymały
  • wyrazisty
  • odporny na ścieranie
  • odporny na łzy szczęścia 🙂

Gotowy makijaż oglądamy z odległości conajmniej metra, z takiej odległości mniej więcej będą nas oglądać goście. Warto również skorzystać z makijażu próbnego, który najlepiej zrobić na jakąś uroczystość, tak by sprawdzić jego trwałość. Nie zapomnijmy również o pielęgnacji, bo nawet najlepszy makijażysta na zaniedbanej cerze nie zdziała cudów :). Wybierzmy się na zabieg pielęgnacyjny do kosmetyczki, która zna naszą skórę. Nie należy robić niczego co mogłoby doprowadzić do niechcianych niespodzianek przed dniem ślubu. Jeśli potrzebujemy zrobić bardziej agresywne zabiegi zróbmy to conajmniej pół roku przed ślubem. Na tydzień lub kilka dni przed zróbmy łagodny peeling i sprawdzoną maseczkę, tak by uniknąć uczuleń i podrażnień. Nie zapominajmy o brwiach! Powinny być w miarę możliwości idealne. Makijażystka w dniu ślubu nie powinna już ich regulować… Kończy się to płaczem i zaczerwienieniem łuku brwiowego. Zanim makijażystka zacznie robić makijaż, cera powinna być czysta, najlepiej z już wchłoniętym kremem, więc nie róbmy tego na ostatnią chwilę..

Podsumowując. Jeśli chcecie w Dniu Ślubu mieć delikatny makijaż to polecam zrobić sobie wyraźniejszy do sesji zdjęciowej, którą najlepiej zrobić w inny dzień. Warto raz w życiu zrobić sobie tą przyjemność i mieć cudowną pamiątkę.
Pozdrawiam i zapraszam.
Ewa Król-Praska